VK.com – Spam
Drogi Dzień dobry,
Sergey Nikitin dodał Ciebie do znajomych na stronie internetowej VK
Możesz zalogować się i zobaczyć strony Twoich znajomych używając e-mail i hasła automatycznie wygenerowanego przez system: TvoG9LS7
VK.com jest portalem społecznościowym, który pomaga milionom ludzi znaleźć dawnych znajomych, zamieszczać zdjęcia i informować o wydarzeniach z ich życia, oraz pozostawać w ciągłym kontakcie
Aby zalogować się, kliknij na link:
http://vk.com/login.php?regemail=noreply@vk.com#TvoG9LS7
Uwaga: Jeśli zignorujesz to zaproszenie, Twoja rejestracja nie będzie aktywowana.
Z wyrazami szacunku!
Taki oto e-mail dostałem z adresu noreply@vk.com. Adres e-mail w linku był mój, ale go podmieniłem.
Nijaki Sergey Nikitin, o którego istnieniu nie miałem pojęcia, dodał mnie do znajomych, na stronie o której istnieniu nie miałem pojęcia.
Mogę się zalogować do serwisu, o którego istnieniu nie miałem pojęcia, by zobaczyć strony moich znajomych, o których istnieniu oni nie mieli pojęcia, za pomocą e-maila, którego nie podawałem w serwisie o którego istnieniu nie miałem pojęcia i hasła wygenerowanego dla mnie przez system o którego istnieniu nie miałem pojęcia.
Wytłumaczono mi czym jest serwis o którego istnieniu nie miałem pojęcia, zapewne dlatego, że mogłem zapomnieć o jego istnieniu, po tym jak się w nim zarejestrowałem nie rejestrując się, podając e-mail, którego nie podałem.
Podano mi link do zalogowania się do serwisu w którym się zarejestrowałem nie rejestrując się, nie mając pojęcia o jego istnieniu.
Ostrzeżono mnie, że jeśli zignoruję to zaproszenie, to rejestracja, której nie dokonałem nie będzie aktywowana.
Do takich wniosków, jak powyżej, doszedłem na początku, po przeczytaniu tego e-maila.
Najbardziej rozwaliło mnie zakończenie:
Z wyrazami szacunku!
W trakcie pisania tego wpisu zorientowałem się, że ten e-mail to zaproszenie!
Niektórych spamowych e-maili lepiej nie starać się zrozumieć, bo można zrobić sobie z mózgu sieczkę. Przynajmniej na chwilę.
Nie mogli po prostu napisać czegoś w stylu:
VK.com to serwis internetowy. **uj Cię obchodzi jaki i do czego oraz skąd mamy Twój adres e-mail. Tutaj masz odsyłacz do rejestracji: http://vk.com/login.php?regemail=noreply@vk.com#TvoG9LS7. Rejestruj się i tyle.
Z wyrazami szacunku!
Gdy sobie sprawdziłem ten serwis w alexa.com, to się zdziwiłem. 191 miejsce na świecie i 11 w Rosji i takie praktyki? Ble…
Fedora LiveUSB Creator
Dystrybucje Linuksa rozprowadzane są, za pomocą Internetu, w postaci obrazów instalacyjnych i często także w postaci obrazów LiveCD. Nie mam natomiast pojęcia dlaczego twórcy dystrybucji Linuksa nie udostępniają paczek LiveUSB. Paczka taka byłaby, po prostu, archiwum z plikami, które należałoby nagrać na pamięć USB.
Czas płyt CD/DVD się kończy, a pamięci USB stają się coraz tańsze i coraz popularniejsze. Przynajmniej ja już z płyt CD/DVD od dawna nie korzystam.
Poza tym wiele osób mogłoby mieć problemy, gdyby chciało uruchomić wersję Live dystrybucji Linuksa, nie mając napędu CD, a taka sytuacja ma miejsce coraz częściej (netbooki, laptopy). Nie ma natomiast komputera przenośnego, który nie posiadałby przynajmniej jednego gniazda USB.
Wydawane teraz BIOSy także posiadają możliwość ładowania systemu operacyjnego z pamięci USB. Nawet BIOS w moim komputerze, nie aktualizowany od ponad czterech lat, posiada taką możliwość.
Nie to jednak miało być sednem wpisu. Chciałbym polecić program do tworzenia LiveUSB Fedory z jej obrazu LiveCD. Jest to program Fedora LiveUSB Creator.
Zrzut ekranu aplikacji:
Aplikacja jest bardzo prosta w użyciu. Wystarczy jej wskazać lokalizację obrazu LiveCD Fedory na dysku lub polecić ściągnięcie określonego obrazu z serwerów Fedory. Do tego trzeba wskazać napęd na którym ma zostać nagrana wersja LiveUSB Fedory.
Poza tym można także wskazać ilość miejsca w pamięci USB, które aplikacja ma zostawić wolne. Dzięki temu, po uruchomieniu wersji LiveUSB systemu można instalować na nim aplikacje, konfigurować go, etc. Krótko mówiąc – można spersonalizować swój system LiveUSB.
Przed użyciem aplikacji nie trzeba martwić się o formatowanie pamięci USB z odpowiednim systemem plików. Program zrobi wszystko za nas.
Wersja LiveUSB, od strony użytkownika, wygląda dokładnie tak jak wersja LiveCD.
Więcej o Fedora LiveUSB Creator można dowiedzieć się na stronie projektu.
Wgrywanie dowolnego pliku na WordPress.com
WordPress.com ogranicza możliwość wgrywania plików na serwer, i osadzania ich na blogu, do plików o rozszerzeniach: jpg, jpeg, png, gif, pdf, doc, ppt, odt, pptx i docx (obrazy, dokumenty i prezentacje). Po wykupieniu sobie Space Upgrade można dodatkowo wgrywać pliki o rozszerzeniach: mp3, m4a, wav i ogg (pliki dźwiękowe). Natomiast po wykupieniu VideoPress dochodzą do tego pliki o rozszerzeniach: mp4, mov, wmv, avi, mpg i m4v (filmy).
Ulepszenia Space Upgrade oraz VideoPress, jak już napisałem, umożliwiają wgrywanie i osadzanie na blogu dodatkowych treści. Nie można osadzić na blogu żadnego pliku o typie niewchodzącym w skład podstawowych typów plików (jpg, jpeg, png, gif, pdf, doc, ppt, odt, pptx i docx) bez wykupienia Space Upgrade lub VideoPress. Plików o rozszerzeniach takich jak jar czy jad już w ogóle wgrać nie można. Nie ma takiej możliwości nawet po wykupieniu któregoś z ulepszeń.
Istnieje jednak jeden prosty, wręcz banalny, sposób na udostępnienie użytkownikom plików o rozszerzeniach jar, jad, etc. – Zmiana rozszerzenia pliku przed wgraniem go na serwer.
Ja tak zrobiłem we wpisie Samsung GT-S5230 (Avila) – Opera Mini 4.2.14912 bez konsoli.
Opiszę to na przykładzie pliku jar.
- U siebie w systemie zmieniamy rozszerzenie pliku z
jarna jakiekolwiek, które akceptuje WordPress.com (np.jpg). - Wgrywamy plik na serwer.
- Podajemy na blogu adres do pliku i informujemy użytkownika o konieczności zmiany jego rozszerzenia, na
jar, po jego pobraniu.
W ten prosty sposób możemy udostępnić naszym użytkownikom plik o dowolnym typie.
Można także skorzystać z zewnętrznego hostingu plików, ale ja chciałem pokazać jak można to zrobić korzystając jedynie z WordPress.com.
Akcja Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów – “Pan się myli, Panie Prezydencie…”
Pozwolę sobie zacytować:
Dnia 11 listopada 2009 roku Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że “nikt w Polsce nie przyjmie do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży. Nie ma na co liczyć. Być może gdzie indziej tak. W Polsce – nie”.
Mówiąc to, Prezydent naruszył ducha Konstytucji i stworzył sytuację, w której nie sposób nie zaprotestować. Dlatego też powstał poniższy list, który każdy może wysłać z tego miejsca do Prezydenta RP.
By uświadomić Panu Prezydentowi błędność tego stwierdzenia, udostępniamy formularz pozwalający wysłać doń list o treści zamieszczonej poniżej. List zostanie nadany z adresu psr małpiszon racjonalista.pl, będzie jednak sygnowany Twoim podpisem i zawierał podany przez Ciebie adres email.
Źródło: http://pansiemyli.racjonalista.pl/
Małpiszona w cytacie dodałem ja.
Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w akcji. Nie ma w tym nic trudnego, nie trzeba się niczego bać. Wystarczy na stronie akcji w odpowiednich polach podać swój podpis (najlepiej swoje imię i nazwisko) oraz swój adres e-mail. Ja wziąłem udział w akcji, podobnie jak 6207 innych osób (stan na 2009-11-21T18:33:00+01:00).
Na wysyłaniu wiadomości e-mail do Prezydenta RP akcja jednak się nie kończy. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów wysłało do wszystkich parlamentarzystów pytanie co sądzą o wypowiedzi Prezydenta. Wszystkie odpowiedzi posłów są publikowane na stronie http://pansiemyli.racjonalista.pl/parl/poslowie.php. Warto przeczytać co mają oni do powiedzenia na ten temat.


Najnowsze komentarze